Po co, na co i dlaczego?

Wynurzenia książkowo-molowe maniakalnej czytelniczki tudzież kolekcjonerki książki "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego w różnych językach i dialektach (obecnie 104) oraz rozmaitych wydań polskich tejże. Zapraszam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włoski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włoski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 października 2010

Words words words

Były próbki tłumaczeń polskich, czas na inne języki, które znam. I chodzi tu o znajomość choćby bierną (w językach taka jest możliwa). Wbrew pozorom zatem nie skończy się na angielskim :-), choć od niego zacznę. Dysponuję ośmioma egzemplarzami po angielsku, w tym mieszczą się cztery tłumaczenia.


Zacznijmy jednak od oryginału francuskiego, który brzmi tak:
"Voici mon secret. Il est très simple : on ne voit bien qu’avec le cœur. L’essentiel est invisible pour les yeux."

Co na to Brytyjczycy? Bardzo proszę:

Irene Testot-Ferry:
 "Now here is my secret. It is very simple. It is only with one's heart that one can see clearly. What is essential is invisible to the eye".

Katherine Woods:
"And now here is my secret, a very simple secret: It is only with the heart that one can see rightly; what is essential is invisible to the eye".

T.V.F. Cuffe:
"Now here is my secret, very simple: you can only see things clearly with your heart. What is essential is invisible to the eye."

Richard Howard:

"Here is my secret. It's quite simple: One sees clearly only with the heart. Anything essential is invisible to the eyes."


W języku łacińskim brzmi pięknie i mądrze, jak to w łacinie (tłumaczył Augusto Haury):

„Quod ce teras celavi, hoc Est; Est autem simplicissimuum: animo tantum bene cernimus. Quae plurimi sunt, oculis cerni non possunt.”

Natomiast po niemiecku, w tłumaczeniu Grete i Josefa Leitgeb brzmi to tak:
 „Hier mein Geheimnis. Es ist ganz finfach: Man sieht nur mit dem Herzen Gut. Das Wesentliche ist für die Augen unsichtbar.“

Z kolej śpiewny rosyjski w tłumaczeniu Норы Галь przekonuje nas, że:
„Вот мой секрет, он оченъ прост: зорко одно лишь сердце. Самого лавного глазами не увидишь.”
Przy okazji: to mój najnowszy nabytek. Wyszukałam nie ruszając się z miejsca :-)

A hiszpański (w przekładzie Bonifacio del Carril) ujął to następująco:
„He aquí mi sekreto. Es muy simple: no se puede ver bien, sólo con el corazón. Lo esential es invisible a los ojos.”

Nasi południowi sąsiedzi, Czesi, ujęli to zaś tak (słowami Zdeňki Stavinohovej):

„Tady je to mé tajemství, úplně prostinké: správně vidíme  jen srdcem. Co je důležité, je oěím neviditelné.”

Na to Włosi, za pomocą swojego przedstawiciela Nini Bompiani Bregoli ripostują:

„Ecco il Mio segreto. É molto semplice: non si veole bene che col cuore.  L’essenziale è invisibile agli occhi.”

I wreszcie puenta chorwacka, w ujęciu Ivana Kušana:

„Slušaj Moju tajnu. Vrlo  je jednostajna: samo Se sercem dobro vidi. Ono bitno nevidijivo je očima.” 

Pięknie, prawda? W każdym języku wyczuwam nacisk na co innego. Potwierdzałoby to zatem hipotezę relatywizmu językowego Sapira – Whorfa z 1930r., zgodnie z którą używany język wpływa w mniejszym lub większym stopniu na sposób myślenia.
Mnie najbardziej podoba się ta "esencjonalność", zwłaszcza w języku angielskim. Od razu przypomina mi się dzieciństwo, esencja herbaciana w kamionkowym czajniczku oraz to, co najważniejsze czyli czas z rodziną, dom i bezpieczeństwo.

Moje "ujęcie" (niekoniecznie tłumaczenie polskie) brzmiałoby zatem tak:
"Oto moja tajemnica, jest prosta: sedno poznaje się tylko sercem. To, co najistotniejsze (esencja) jest nieosiągalne dla oczu."

wtorek, 29 kwietnia 2003

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Pierwszego obcokrajowca złowiłam w czasie pobytu w słonecznej Italii. Program był ambitny - zero czasu wolnego.
Nie było żadnych szans na oblot sklepów, nie mówiąc o poszukiwaniach księgarni.W czasie jednego z kurcgalopkow (nazywanych przez naszego 70-letniego przewodnika z wbudowanym motorkiem w nogach "przejściem do...") do jednej z rzymskich bazylik przebiegaliśmy obok jakichś kramów typu odpustowego.
Na jednym z nich były jakieś stare papierzyska.
Spytałam o "Małego Księcia" (w języku angielsko-pseudofrancusko-nibywloskim).
Był! Używany! Nabyłam uszczęśliwiona.


Tym sposobem koło zamachowe mojej manii ruszyło i wciąż się kręci, niczym szwungszajba lub perpetum mobile. I wciąż się i mnie kręci :-)
Pozdrawiam
Pokręcona Zakrętka :-)

P.S. A tutaj piosenka w tym klimacie lingwistycznym :-)