Po co, na co i dlaczego?

Wynurzenia książkowo-molowe maniakalnej czytelniczki tudzież kolekcjonerki książki "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego w różnych językach i dialektach (obecnie 96) oraz rozmaitych wydań polskich tejże. Zapraszam!

sobota, 22 czerwca 2013

Krucho z lekturą

Od zeszłego roku moje zbiory małoksięciowe goszczą na swych pojemnych półkach przedziwną... publikację. Jest to ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra, ponieważ w zasadzie nie wiadomo, jak to określić. Mowa o tej ciekawostce:

Mały Książę. Moje domowe ciasteczka. 50 wyśmienitych przepisów,
Der Kleine Prinz. Meine Plätzchen-Bäckerei,
tłumaczenie Agnieszka Ostrowska,
Wydawnictwo Olesiejuk, 2012,
ISBN 978-83-7770-996-2

Zatem puszka z ilustracjami oryginalnymi z "Małego Księcia", w środku 50 kart z przepisami na ciasteczka i jedną z wykazem przepisów a także wskazówkami na temat pieczenia razem z dziećmi oraz 4 foremkami do ciasteczek. Co ciekawe zestaw ten posiada ISBN czyli jest formalnie książką (karty z przepisami).

Jakiś czas temu obiecałam sobie, że nie będę już zbierać, a przynajmniej znacznie ograniczę, gadżety małoksięciowe, ponieważ jest ich naprawdę mnóstwo i często wzbudzają we mnie wątpliwości natury użytkowej. Tym razem jednak dałam się skusić, ale od razu obiecałam samej sobie, że będę używała tego pudełka czyli po kolei wypróbuję wszystkie przepisy. W praktyce okazało się, że może nie będę to wszystkie, ale większość - w niektórych przepisach składniki są trudnoosiągalne. 

Jak sobie obiecałam, tak zrobiłam. Oto rezultaty (kilka pierwszych):

  1. Ciasteczka owsiane





2. Ciasteczka maślano-cytrynowe


3. Ciasteczka karmelowe



















4. Ciasteczka z pomarańczowym syropem
















5. Ciasteczka anyżowe






6. Maślane kąski
















Najlepiej smakują podczas lektury :-)

czwartek, 2 maja 2013

Mała Alicja i Książę w Krainie Czarów - w licznym towarzystwie

Z okazji obchodzonego niedawno światowego dnia książki (23. kwietnia) sprezentowałam sobie niezwykłe tomiszcze:

The Little Prince and Other Stories,
Wordsworth Editions Limited,
Wordsworth Library Collection,
Hertfordshire 2010,
ISBN 978-1-84022-195-4


Tomisko przypomina granatową cegłę, a to z dwóch powodów:
- ma tylko 1453 (!) strony;
- brzegi kartek są barwione na niebieski, co z zestawieniu z okładką daje bryłę o prawie jednolitej barwie.

Zdjęcie tego nie oddaje, ale litery są złocone, natomiast wizerunek Małego Księcia to naklejka.

Opasłość tomu wynika z tego, że mieści on oryginalne, nieskracane teksty następujących utworów:
- Antoine de Saint-Exupéry – The Little Prince (ilustr.);
- Anna Sewell – Black Beauty;
- Louisa May Alcott – Little Women;
- Lewis Carroll – Alice in Wonderland (ilustr.);
- Lewis Carroll – Alice through the Looking-glass (ilustr.);
- Frances Hodgson Burnett – The Secret Garden;
- Kenneth Grahame – The Wind in the Willows (ilustr.);
- E. Nesbit – The Railway Children (ilustr.);
- Rudyard Kipling – The Jungle Book (ilustr.);
- J.M. Barrie – Peter Pan (ilustr.).

W nawiasach zaznaczyłam, które z utworów mają ilustracje (czarno-białe). W "The Little Prince" są to, oczywiście, ilustracje autora, zaś w obu częściach przygód Alicji - ilustracje Johna Tenniela. W przypadku pozostałych - nie wiem, ponieważ wydawca nie zamieścił nigdzie żadnej wzmianki o ilustratorach.

Jak widać powyżej - prawie wszystkie zebrane w tomie powieści to dzieła pisarzy anielskich, szkockich i amerykańskich - czyli anglojęzycznych. Wyjątkiem jest powieść "The Little Prince", którą zamieszczono w tłumaczeniu, ale brak informacji, kto jest jego autorem. Zaglądnęłam do innych wydań "The Little Prince" tegoż wydawnictwa i porównawszy teksty stwierdziłam, iż tłumaczką jest Irene Testot-Ferry.

Mamy zatem pokaźną objętościowo lekturę, w której za ręce trzymają się: Mały Książę, czarny koń (tutaj chyba za pysk i ogon), Meg z Jo i Beth oraz Amy, Alicja, Mary z Dickiem i Colinem, Kret ze Szczurem i Łopuchem oraz Borsukiem, rodzeństwo mieszkające przy torach kolejowych, Mowgli, Piotruś Pan z Dzwoneczkiem. Prawda, że wyborne (i zróżnicowane!) towarzystwo? :-)

sobota, 23 lutego 2013

Magnetyczne przyciąganie


Pod koniec zeszłego roku, przed świętami, w księgarniach pojawiła się pewna książeczka dla dzieci, inspirowana „Małym Księciem”. U mnie zagościła niedawno:

Mały Książę. Książeczka z magnesami
(Der Kleine Prinz. Magnet-Spiel-Buch)
Pomysły, tekst oraz cytaty z książki Antoine’a de Saint0Exupéry’ego: Melanie Rhauderwiek
Tłumaczenie: Magdalena Jatowska
Wydawnictwo Olesiejuk, Ożarów Mazowiecki, 2012
ISBN 978-83-7770-971-9


Słowa „inspirowana” użyłam nieprzypadkowo, ponieważ treść książeczki (uproszczona i bardzo okrojona), zwłaszcza w jej końcowej części odbiega od oryginału. Nie uświadczymy tutaj tez postaci pilota. Wszystko to jest zrozumiałe, ponieważ książeczka, posiadająca magnetyczne strony, zaś w okładce wycięte okienko, na stronie tytułowej zaś przezroczysty schowek na magnesy – postaci z książki, przeznaczona jest dla małych dzieci (wiek przedszkolny). Mogą one w trakcie lektury naklejać magnesy na strony – brakujące postaci. Mam żal jedynie o to, iż w książeczce nie pada najważniejsze, kluczowe zdanie: „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”, które – o ironio – umieszczono jednak na tylnej stronie okładki, pod opisem książki.


Pięknie wydana, interaktywna książka dla pierwszych młodych czytelników – słuchaczy. Mam, co prawda, wątpliwości, czy wskazane jest najpierw poznanie wersji uproszczonej jakiejkolwiek książki, by później przeczytać oryginał (pierwsze poznanie może okazać się ważniejsze, a wersja – trwalsza w pamięci). Ciekawostką jest fakt, że – dla porównania – Lewis Carroll też przygotował uproszczoną wersję przygód „Alicji w Krainie Czarów” i – choć trochę okrojona – nie odbiega w warstwie wydarzeń od oryginału, ale to już zupełnie inna historia...