Po co, na co i dlaczego?

Wynurzenia książkowo-molowe maniakalnej czytelniczki tudzież kolekcjonerki książki "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego w różnych językach i dialektach (obecnie 96) oraz rozmaitych wydań polskich tejże. Zapraszam!

sobota, 30 kwietnia 2016

Książę dzieciom książkę

W morzu nowych wydań "Małego Księcia" w języku polskim warto zauważyć rzadkie u nas wydania adaptacji MK dla małych i bardzo małych dzieci. Wcześniej mieliśmy okazję poznać tylko jedną podobnego typu publikację - inspirowaną opowieścią o Małym Księciu książeczkę z magnesami (pisałam o tym więcej tutaj). Teraz wydawnictwo Znak emotikon przygotowało dwie publikacje dla małych czytelników:

Mały Książę dla dzieci
(Le Petit Prince raconté aux enfants) 
na podstawie dzieła Antoine’a de Saint-Exupéry’ego
według filmu "Mały Książę" zrealizowanego przez Marka Osborne'a
przełożył Henryk Woźniakowski 
opracowanie graficzne Karine Benoit
Znak emotikon, Kraków 2015
ISBN 978-83-240-3382-9


Książka dla dzieci w młodszym wieku szkolnym lub bystrych przedszkolaków. Na uznanie zasługuje fakt, że adaptacja jest dość wierna w odniesieniu do oryginału, zastosowano jednak wielkie skróty. Historia zaczyna się od porzucenia kariery malarskiej przez przyszłego pilota czyli pominięto cały fragment z rysunkiem węża. Czasem, stosując skróty, zrobiono to niezbyt uważnie, z czego wynikają drobne niezgrabności. Mały Książę odwiedza tutaj tylko trzy planety, trzecia - ostatnia z tu opisanych - to planeta biznesmena, a fragment o niej mówiący zaczyna się tak:

Czwarta planeta należała do biznesmena.

W tym wypadku zastosowano za mało skrótów.
Wykorzystano tutaj fragmenty nowego tłumaczenia książki, autorstwa Henryka Woźniakowskiego. Więcej o tym przekładzie pisałam wcześniej: tutaj (z kanonicznymi ilustracjami Autora) oraz tu (z ilustracjami z filmu z 2015).

W tomie odnajdziemy ilustracje z filmu:

Mały Książę i róża



Pilot i Mały Książę


W tomie, dzięki takim a nie innym skrótom, zostały zaakcentowane głównie bliskie relacje Małego Księcia - z pilotem, różą, lisem i wężem.



A tutaj prawdziwy unikat - pierwsza po polsku książeczka sztywnostronicowa z Małym Księciem w roli głównej:

Mały Książę. Dla najmłodszych 
na podstawie dzieła Antoine’a de Saint-Exupéry’ego
z ilustracjami autora
przełożył Henryk Woźniakowski 
Znak emotikon, Kraków 2016 
ISBN 978-83-240-3915-9



Książeczka skierowana do czytelników od lat 0 do 3. Tekst to skróty skrótów wyżej opisanej publikacji. Tym razem wykorzystano ilustracje autora. Przykładowe strony zamieściłam poniżej.


Róża


Z pozoru lektura wydaje się być przyjemna i bezproblemowa, ale mam zastrzeżenia co do stron z królem, pyszałkiem i biznesmenem (czy dziecku w tym wieku coś powiedzą te nazwy?).


Król


Moje największe obiekcje dotyczą jednak poniższej strony:



Jakie dziecko w tym wieku wie, co to asteroida? A co dla niego znaczą liczby trzycyfrowe? Właśnie. Wygląda na to, że liczby i upodobanie do nich u dorosłych (tak wyśmiewane przez pilota) wzięło tutaj górę nad rozsądkiem i troską o małego czytelnika. Na następnych stronach znajdziemy co prawda słynne zdanie o tym, co najważniejsze, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ta książeczka to tylko kilka wyrwanych z kontekstu stron, ułożonych w jakąś tam krótką opowieść. Pozostaje jednak pytanie: dla kogo może ona stać się istotna? A przede wszystkim zrozumiała?



To nie koniec szału wydawniczego związanego z Małym Księciem. Od kilku miesięcy można nabyć kalendarze, notatniki, a niedługo ukażą się książeczki edukacyjne. Kilka egzemplarzy kolekcji czeka też na przedstawienie w tym miejscu. Wyznam, że jestem już nieco znużona tą klęską urodzaju i z utęsknieniem myślę o spokojnym wyszukiwaniu nieobecnych w kolekcji wydań w obcych językach. 

Tak czy inaczej - jak widać powyżej - możemy już przedstawiać Małego Księcia swoim maleństwom. Oby z ciekawym skutkiem...

niedziela, 10 kwietnia 2016

Dorosłych plany na życie

Wiecie, jak to jest z planami dorosłych na życie? Plany powstają, są dokładnie przemyślane, praktycznie poukładane, dopięte na ostatni guzik i... wtedy zdarza się coś, co przewraca wszystko do góry nogami. Może właśnie w tym kryje się ten uwodzicielski urok życia? :-) 

Refleksje te wywołały dwie książeczki inspirowane filmem "Mały Książę" w reż. Marka Osborne'a czyli - przypomnijmy - opowieścią z elementami historii Małego Księcia. Każda z publikacji skierowana jest do nieco innego czytelnika:

Mały Książę. Tajemnica starego pilota
(Le Petit Prince. L'histoire du film)
na podstawie książki
Antoine’a de Saint-Exupéry’ego
 i filmu zrealizowanego przez Marka Osborne'a
adaptacja Vanessa Rubio-Barreau
przekład Magdalena Talar
Znak emotikon, Kraków 2015
ISBN 978-83-240-3387-9


Książka dla dzieci w wieku szkolnym. W tej opowieści, w moim odczuciu, na plan pierwszy (wbrew tytułowi) wysuwa się postać dziewczynki i jej widzenie świata. Od podporządkowania morderczej dyscyplinie emocjonalno-poznawczej, narzuconej przez mamę i jej korpoświatopogląd, do przyjaźni i radości z tego, co nieoczekiwane i niewymierzalne ekonomicznie; od potakiwania do samodzielnego działania; od planowania do spontaniczności i radości z tego, co przynosi życie. Ilustracje pochodzą, oczywiście, z filmu: 


przerażająco precyzyjny plan na życie - nieludzki, bo bez emocji, przyjaźni i pasji; dziewczynka staje wobec dylematu ekskluzywna szkoła vs przyjaźń;


bardzo symboliczna ilustracja - Mały Książę albo pieniądze;
ciekawsze jeszcze w kontekście samej książki, filmu i całej machiny gadżetowo-wydawniczej w nimi związanej oraz z polskim wydawcą, ktory wydał już kilkanaście związanych z MK publikacji i to jeszcze nie koniec;


czytanie w tajemnicy przez rodzicem, przy latarce - znacie to uczucie?


dziewczynka i duży Mały Książę - pracownik korporacji, wykonujący syzyfową i niecenioną pracę.


Druga książka to:

Mały Książę. Dziewczynka i pilot 
(Le Petit Prince. L'histoire du film)
na podstawie książki
Antoine’a de Saint-Exupéry’ego
 i filmu zrealizowanego przez Marka Osborne'a
adaptacja Valérie Latour-Burney
przekład Magdalena Talar
Znak emotikon, Kraków 2015
ISBN 978-83-240-3383-6



W tym tomie znajdziemy więcej o samym pilocie. Książka jest przeznaczona raczej dla dzieci w wieku przedszkolnym - tekst składa się z prostych i krótkich zdań a opowieść jest zdecydowanie bardziej skrótowa i lakoniczna, niż ta przedstawiona wyżej oraz mniej obszerna (mniej stron). Mimo tego warta jest uwagi.

przyjaźń nie zna ograniczeń; jej ważnym aspektem może być m.in. kontakt w otoczeniu natury



w domu pilota rzuca się w oczy - poza artystycznym nieładem - obecność w różnych miejscach starych ksiąg (słabo tu widocznych)


przyjaźń to także wygłupianie się - zabawy z fluorescencją.


Obie książeczki inspirują do zadania (sobie i innym) wielu pytań:
- Czy planowanie życia ma sens?
- Czy ważne rzeczy w życiu da się zaplanować?
- Czy rodzice na pewno wiedzą co uszczęśliwi ich dziecko?
- Co to znaczy być przyjacielem?
- Czy lepiej być jak inni (normalnym) czy kimś niestandardowym (dziwakiem)?
- Czym jest samotność?
- Czy trudne wydarzenia w naszym życiu muszą być dla nas złe?
- Co jest ważne?
i wiele wiele innych.

Najważniejsze z nich wydaje się być pytanie czy plany na życie dorosłych (dobra praca, mało czasu na głupstwa) są mądrzejsze niż dziecięce, spontaniczne dążenia (fascynacje, emocje, relacje)?

Polecam - warto przeczytać obie książki. Tym bardziej warto to zrobić, im więcej mamy lat.