Po co, na co i dlaczego?

Wynurzenia książkowo-molowe maniakalnej czytelniczki tudzież kolekcjonerki książki "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego w różnych językach i dialektach (obecnie 96) oraz rozmaitych wydań polskich tejże. Zapraszam!

piątek, 29 kwietnia 2011

Kocimi drogami

Nawiedził mnie kolejny Książę. Piękny i bogaty, kojarzy mi się z piękną tradycją. Oto on:

Antuans de Sent-Ekziperī
Mazais princis
Apgāds Zvaigne ABC, Rīgā 2006,
ISBN 9984-37-452-1
ilustracje: autora, kolorowe

Choć jest niewielki, to za to pięknie złocony i oryginalny. Przybył z Rygi, z której mam piękne wspomnienia podróżne sprzed kilku lat. Najsympatyczniejsze wspomnienie dotyczy pewnej kamienicy:

Dom Kotów (Kaku nams) - Meistaru iela 19, Ryga, fot. Róża

A teraz słów kilka o języku. Język łotewski (łot. latviešu valoda) – język z grupy języków bałtyckich, którym posługuje się w sumie ok. 1,5 mln osób, głównie na Łotwie. Należy wraz z litewskim do grupy wschodniej języków bałtyckich, stanowiących podgrupę w rodzinie języków indoeuropejskich. W przeciwieństwie do języka litewskiego łotewski był pod silnym wpływem języków germańskich, ugrofińskich oraz słowiańskich, czego efektem są stosunkowo liczne innowacje gramatyczne i leksykalne, nieobecne w litewskim. Pewne archaiczne cechy języka łotewskiego (głównie leksyka, lecz nie tylko) występują zwłaszcza w tradycyjnych pieśniach ludowych (tzw. dainach) oraz w poezji ludowej.
Słownictwo łotewskie wykazuje wiele zapożyczeń z języka niemieckiego, języka szwedzkiego oraz języka rosyjskiego. Współcześnie obserwowany jest rosnący wpływ języka angielskiego.

Na tym kończę. Muszę napić się mleka.

środa, 27 kwietnia 2011

Południowosłowiański Zajączek

W Wielką Sobotę odwiedził mnie Zajączek, który przyjął postać Kolekcjonerki Podróżnej. Kiedyś, co prawda, podarowałam jej jakieś małoksięciowe drobiazgi, ale prawdziwy dar, jak wiadomo, jest bezinteresowny. Zupełnie się niczego nie spodziewałam w zamian, a ona spontanicznie i bez uprzedzenia obdarowała mnie dwiema cudnymi książkami. Oto pierwsza:

Antoan de Sent-Egziperi
Mali princ
MIBA, Podgorica 2000
ISBN: brak
ilustracje: autora, czarno-białe


Czyż nie piękny ten lazur nieba? Ciekawostką jest fakt, że na tyle okładki jest druga połowa planety i klasyczny okładkowy Mały Książę w zielonym ubranku. Zatem po rozłożeniu okładki (kartkami w dół, okładką do góry) otrzymujemy planetę i dwóch Małych Książąt :-)
A teraz słów kilka o języku książki. Język czarnogórski (crnogorski jezik, црногорски jeзик) jest używany w Czarnogórze. Należy do języków słowiańskich, do grupy południowosłowiańskiej. W przyjętej 19 października 2007 przez parlament tego kraju nowej konstytucji czarnogórski został uznany za język urzędowy, odrębny od serbskiego, chorwackiego i bośniackiego. Władze Serbii i wielu ludzi mieszkających w byłej Jugosławii uważa go jednak za odmianę języka serbskiego. Posługuje się nim około 145 tysięcy ludzi.

Kolejny dar Kolekcjonerki Podróżnej widoczny jest poniżej:

Aнтоан дьо Сeнт-Екзюпери
Малкиям принц
Издателство „Лъчезар Минчев”, Coфия
ISBN 978-954-412-052-8
ilustracje: autora, kolorowe

Okładka klasyczna jak się patrzy plus cyrylica :-) Wydanie bułgarskie, zatem co nieco o tym języku.
Język bułgarski (български език, byłgarski ezik) to język z grupy języków południowosłowiańskich oraz bałkańskiej ligi językowej. Posługuje się nim ok. 9 mln ludzi, głównie w Bułgarii, gdzie jest językiem urzędowym, ale także w Grecji, Kanadzie, Macedonii, Mołdawii, Rumunii, Serbii, USA, Turcji, na Ukrainie i na Węgrzech. We współczesnym języku bułgarskim pozostały ślady mowy Protobułgarów, są to przede wszystkim pojedyncze słowa, ale także np. imiona (najbardziej znanym jest tutaj imię Borys, które zrobiło światową karierę, ale także np. Krum, Asparuch, Kubrat, Bojan, stosunkowo często spotykane w Bułgarii). Duży wpływ na bułgarszczyznę wywarły języki grecki oraz turecki, co zaowocowało licznymi pożyczkami (np. w bułgarskim ogólnosłowiańska nazwa dla liczby 'tysiąc' została zastąpiona greckim 'hiliada' (хиляда), zaś z tureckiego przejął bułgarski wiele wyrazów służących do nazywania przedmiotów użytku codziennego, jak np. джоб 'kieszeń', шише 'butelka', мушама 'cerata', czy wiele nazw pokrewieństwa, np. баджанак 'szwagier', балдъза 'siostra żony', itp.). W XIX wieku, większość tureckich wyrazów w języku bułgarskim została zastąpiona rosyjskimi, wśród których były też wyrazy polskiego pochodzenia. Do zapisu bułgarszczyzny stosuje się zmodyfikowaną cyrylicę.

Ofiarodawczyni nabyła własnoręcznie obie książki podczas swoich licznych i prześlicznych podróży.  Po otrzymaniu tego daru byłam tak zaskoczona i oszołomiona, że pomyliłam proporcje w robionej właśnie passze (pascha - takie słodkie białe bakaliowe coś na Święta) i w rezultacie zamiast śnieżnobiała wyszła żółciutka jak kurczaczek, choć (podobno) i tak pyszna. 

Dziękuję pięknie Kolekcjonerce Podróżnej (sprawiłaś mi ogromną radość i niespodziankę, buziaki!) i życzę powiększania zbiorów :-)

wtorek, 26 kwietnia 2011

Książkowo, staropolskim zwyczajem

W sobotę, 23. kwietnia, zbiegły się dwa ważne dni - Wielka Sobota oraz Światowy Dzień Książki. Z tej okazji postanowiłam połączyć dwa w jednym i przy okazji święcenia pokarmów poświęcić "Małego Księcia", a potem poświęcić się czytaniu, niekoniecznie "Małego Księcia" (wieczorem, po porządkach). Do misji wybrany został beniaminek kolekcji, maleńki iberojęzyczny Peruwiańczyk. Zamiar zrealizowałam. Oto koszyczek święconkowo-księciowy:


























Wbrew temu, co można by przypuszczać, Książę nie przesiąkł plebejskim zapachem kiełbasy :-) Kultywując rodzimą tradycję chciałam jednocześnie nie zapomnieć o przynależności do całego rodzaju ludzkiego oraz do podgatunku Czytelników :-)

środa, 20 kwietnia 2011

Kraina 100 języków

Wczoraj powitałam polskim zwyczajem - chlebem i solą - kolejnego przybysza. Wędrowiec porozumiewa się bardzo pięknym językiem, pochodzi z Afryki, choć do mnie przybył z sąsiedniego kraju - z Niemiec. Panie, panowie - Tanzańczyk, używający języka suahili:

Antoine de Saint-Exupéry,
Mwana Mdogo wa Mfalme,
Mkuki na Nyota Publishers, Dar es Salaam, Tanzania 2009,
tłumaczenie: Philipp Kruse & Walter Bgoya,
ilustracje: autora, kolorowe,
ISBN: 978-9987-08-035-9

Teraz słów kilka o języku. Wyczytałam, że w Tanzanii używa się około stu języków (!!!), głównie z rodziny bantu. Językiem urzędowym jest suahili właśnie, natomiast w szkolnictwie wyższym używa się angielskiego. Zatem słów kilka na temat języka suahili.
Suahili, swahili (nazwa w języku suahili: kiswahili) – język z rodziny bantu. Używany w Afryce Środkowej i Wschodniej (Kenia, Tanzania, Demokratyczna Republika Konga, Uganda), jest językiem kontaktowym. Zapisywany zarówno alfabetem łacińskim (obecnie) jak i arabskim (dawniej). Składa się z ok. 20 dialektów (kiamu, kimwita, kingwana i inne). Najczęściej używanym (tzw. standard swahili) jest dialekt unguja wywodzący się z Zanzibaru. Językiem suahili jako ojczystym posługuje się około 800 tysięcy ludzi, natomiast jako drugim 30-50 milionów!
Nazwa 'ki-swahili' pochodzi od liczby mnogiej arabskiego słowa sāhil ساحل (wybrzeże), w liczbie mnogiej sawāhil سواحل , używanego jako przymiotnik określający mieszkańców wybrzeża oraz ich język (przedrostek 'ki-' w języku suahili służy do oznaczania języków.)

Na koniec jeszcze wspomnę, że książkę kupiłam po skontaktowaniu się z panem Philippem Kruse tutaj
Projekt, w którym Philipp uczestniczy, polega na tym, iż kupujący książkę w języku suahili wspierają jej druk i przyczyniają się do tego, iż jej egzemplarze trafią za darmo do szkół w Tanzanii i zaniosą swe przesłanie afrykańskim dzieciom. Można również wpłacić darowiznę na ten cel. Wszelkie informacje znajdują się na podanej przeze mnie stronie.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Tygrysy Azji

Dziś podumamy o kilku językach azjatyckich. Azja to kontynent, który mnie najbardziej nęci. Do tej pory miałam okazję odwiedzić tylko Izrael czyli Bliski Wschód. Mam nadzieję, że znajomość nasza, moja i Azji, na tym się nie zakończy.
Azja jest dla mnie kontynentem kolorów, zapachów, niespodzianek, kontrastów i pięknych ludzi. Dziś odkryłam również, że jest miejscem ogromnego zróżnicowania kulturowego, a zwłaszcza językowego. Wspomogę się zatem małym przewodnikiem lingwistycznym znalezionym w sieci, aby uczynić tę podróż bardziej zrozumiałą. Wyruszamy w podróż z kilkoma wysoko urodzonymi chłopcami (dodam tylko, że nie są to wszyscy Azjaci bawiący u mnie w gościnie).

"Używane współcześnie w Azji języki należą do kilkunastu rodzin językowych, wśród których najliczniej reprezentowana jest rodzina języków chińsko-tybetańskich (ok. 1100 mln mówiących, z tego ok. 1000 mln posługuje się j. chińskim), rozpowszechniona na obszarze wschodniej, a także południowo-wschodniej i środkowej Azji. Drugą pod względem wielkości grupę stanowi rodzina języków indoeuropejskich (ponad 900 mln), obejmująca: języki indoirańskie (ok. 380 mln), język ormiański, a także języki słowiańskie (zwł. rosyjski, ok.47 mln)."

Tutaj mamy pierwszego przedstawiciela  wspomnianej wyżej rodziny indoeuropejskiej, grupy języków indoirańskich, mianowicie język bengalski, którym posługuje się jako językiem ojczystym ponad 180 mln mówiących, głównie w Bangladeszu (120 mln) i Indiach (60 mln). Jest on jednocześnie językiem urzędowym w tych dwóch państwach (w Indiach w stanach Bengal Zachodni i Tripura ). Liczba osób używających bengalskiego jako drugiego języka wynosi około 70 mln. Oto nasz Bengalczyk (albo Hindus):

Antoine de Saint-Exupéry,
ছোট্ট এক রাজকুমার
(Chotto Ek Rajkumar)
Jagriti Prokashony, Dhaka, Bangladesh 2004,
rysunki: autora, czarno-białe (fatalnie przerobione edycyjnie),
ISBN: brak

Książka jest prezentem od PzKE. Prawda, że piękny Azjata z naszego księcia? Ten czarny włos i ta zieleń dokoła... Ale wróćmy do naszej językowej opowieści.

"Trzecia z kolei grupa językowa, to - należące do rodziny języków austronezyjskich - języki indonezyjskie, używane przez ludność Indonezji, Filipin i Półwyspu Malajskiego (ok. 145 mln). Języki drawidyjskie (ok. 50 mln) występują w zwartej grupie w południowych Indiach, spotyka się je również rozproszone w środkowych Indiach. Języki semickie, występujące zwłaszcza w południowo-zachodniej Azji, reprezentowane są gł. przez język arabski (ok. 50 mln). Największe terytorium zajmuje rodzina języków ałtajskich, rozprzestrzenionych na obszarze Azji Środkowej i Wschodniej oraz w Azji Mniejszej (ponad 90 mln), wśród której najliczniejszą grupę stanowią języki tureckie (ok. 85 mln)."

Czas zatem na język turecki. który należy do ligi językowej uralo-ałtajskiej, w skład której wchodzą rodziny języków uralskich i ałtajskich. Język turecki należy (wraz z m.in. azerskim i turkmeńskim), do grupy oguzyjskiej języków tureckich. Posługuje się nim 75 mln osób na całym świecie (w samej Turcji 60 milionów). Mówią nim grupy pochodzenia tureckiego na Bałkanach (Bułgaria, Macedonia i Rumunia) oraz emigranci w takich krajach europejskich i azjatyckich oraz w Australii i Afryce. Jest językiem urzedowym w Turcji i na Cyprze. Oto nasz turecki Książę:

Antoine de Saint-Exupéry,
Küçük Prens
Mavibulut Yayıncılık, 2003,
ilustracje: autora, kolorowe,
ISBN: 975-7549-00-2


Pierwszy prezent małoksięciowy w moim życiu, podarunek od A.T. Wygląda klasycznie i europejsko, prawda? Nie jest to aż tak niezwykłe, gdy przypomnimy sobie, że Turcja jest krajem położonym na dwóch kontynentach: w Europie i w Azji. Wróćmy jednak do naszych rozważań językowych.


"Mniej liczne rodziny językowe występujące na terenie Azji to: języki uralskie (ok. 360 tys.), obejmujące języki ugrofińskie w zachodniej Syberii i samojedzkie w zachodniej i północnej Syberii; języki kaukaskie, stanowiące rodzinę kilkudziesięciu języków, którymi posługuje się ok. 4,5 mln ludzi; jezyki austroazjatyckie, występujące w południowo-wschodniej Azji, zwykle w otoczeniu języków innych rodzin; języki paleoazjatyckie w północno-wschodniej Syberii (ok. 30 tys.), strukturalnie zbliżone do języków Indian amerykańskich, należące do najstarszej warstwy językowej Azji."

Tutaj zainteresowały nas języki austroazjatyckie, a wśród nich język khmerski, który wykazuje znaczące wpływy sanskrytu i Pali. Jest urzędowym język Kambodży, ale używa się go także w Wietnamie, Tajlandii i Chinach. Jest to specyficzny język - pismo alfabetyczno-sylabiczne, występuje iloczas (czyli o znaczeniu wyrazu decyduje długość samogłosek). Liczba rodzimych użytkowników języka sięga 7 mln, posługuje się nim jednak do 25 mln ludzi. Mieszkaniec Kambodży, proszę Państwa:

Antoine de Saint-Exupéry
Preah Angkmchah Toch
SIPAR, Phnom Penh, Cambodia, 2009
ilustracje: autora, kolorowe
ISBN: brak


Ten Azjata to mój niedawny nabytek. Wygląda zupełnie klasycznie, niby nic, ale... te piękne litery! Wyglądają jak biżuteria artystyczna! Ach, piękne! 

Drugim spośród  języków austroazjatyckich jest język wietnamski. Wietnamski jest językiem ojczystym Wietnamczyków (người Việt / người kinh), stanowiących ok. 87% populacji tego kraju, oraz ok. dwóch milionów wietnamskich emigrantów. Jako język obcy używany jest przez mniejszości narodowe Wietnamu.
Choć język wietnamski ma wiele zapożyczeń z chińskiego i pierwotnie zapisywany był za pomocą znaków chińskich, przez językoznawców uważany jest za jeden z języków austroazjatyckich. Obecnie zapisywany jest za pomocą alfabetu łacińskiego, z dużą liczbą znaków diakrytycznych. Ze względu na to, że jest to język tonalny, przy każdej literze oznaczającej samogłoskę może dodatkowo wystąpić jeden z pięciu znaków tonalnych. Oto przedstawiciel tegoż języka:

 Antoine de Saint-Exupéry,
Chú bé Hoàng Tử
Nhà Xuât Ban Van Nghê, Hô Chí Minh City 2000,
ilustracje autora, czarno-białe,
ISBN: brak
wydanie wietnamsko-francuskie

Kolejny dar od PzKE. Bardzo nocna okładka, chmurna i poważna. Ciekawostką jest dwujęzyczność: wydanie zawiera tekst oryginalny (francuski) oraz tłumaczenie wietnamskie.
A teraz czas na ostatni element naszej opowieści.


"Odrębnie klasyfikowane są języki japoński i koreański, nie związane genetycznie z innymi rodzinami. Na terenie Azji występują również języki izolowane, m.in.: buruszaski w Himalajach, język Ajnów oraz język Andamanów, rdzennej ludności wysp Andamanów (niecałe 100 osób)."
Ostatni dziś gość to Koreańczyk. Język koreański to język o nieustalonym pochodzeniu, prawdopodobnie jest językiem izolowanym. Według niektórych teorii łączony z językami ałtajskimi lub ajnoskim. Używany jest głównie w Korei Południowej oraz Północnej, a także w sąsiadującej z Koreą Północną chińskiej prefekturze autonomicznej Yanbian. Na świecie językiem tym posługuje się ok. 78 milionów ludzi, włączając w to duże skupiska w republikach dawnego Związku Radzieckiego, USA, Kanadzie, Brazylii i Japonii.

Oto nasz Koreańczyk:
Antoine de Saint-Exupéry,
어린 왕자
2003,
ilustracje: autora, kolorowe, wielkie!
ISBN: 89-8339-326-2


Książka jest darem PzKE. Bardzo piękna jesienna okładka, prawda?

To oczywiście nie wszyscy Azjaci, goszczący w mojej kolekcji. Jest jeszcze Chińczyk, Gruzin, Filipińczyk, Ormianin, Japończyk i wielu wielu innych, o których już pisałam. Zatem: grupowe zdjęcie kontynentalne - piękni Azjaci:



środa, 13 kwietnia 2011

Trzech nobliwych dżentelmenów

Trzej panowie z Zachodu przybyli i do mojej kolekcji dołączyli :-) Przepraszam za te częstochowskie rymy, tak mi jakoś dziś wesoło. Najprawdopodobniej minie niedługo, czego sobie i Państwu nie życzę. Ale ad rem. Panowie są w słusznym wieku gentlemańskim, oto pierwszy z nich:

Antoine de Saint-Exupéry
The Little Prince
tł. Katherine Woods
Harvest / HBJ Book,
Harcourt Brace Jovanovich, Publishers, New York 1971,
ISBN 0-15-646511-6
ilustracje: autora, kolorowe

Jak widać w kwiecie wieku, o ciągotach nieco ogrodniczych (duży udział koloru zielonego w okładce). Drugi pan nieco ekscentryczny:
Antoine de Saint-Exupéry
The Little Prince
translated by Katherine Woods
Harvest / HBJ Book,
Harcourt Brace Jovanovich, Publishers, New York 1982
ilustracje: autora, kolorowe
ISBN 0-15-646511-6


Natomiast trzeci jest na bardzo ciekawy. Najpierw jednak prezentacja:

Antoine de Saint-Exupéry
The Little Prince
tł. Katherine Woods
A Piccolo Book, Pan Books Ltd London, William Heinemann Ltd, 1975
ISBN 0-330-23945-7
ilustracje: autora, czarno-białe.


Poznajecie tę okładkę? Gościmy już kilku krewnych tegoż młodego mężczyzny, przedstawiałam ich swego czasu. Ponadto na okładce książki zaznaczono, że jest również film w reżyserii Stanleya Donena (który nota bene mam w swych zbiorach), ale o filmach kiedyś osobna opowiastka nastanie. Natomiast na odwrocie strony tytułowej znalazłam kolejną wzmiankę: o dostępnej płycie analogowej, którą zresztą ten posiadam i o tym też innym razem.
Zatem: do innego razu :-)

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Trzech amigos

Przybyło tanecznym krokiem (jeden flamenkowym, dwóch salsowym) trzech przybyszów, pięknych amigos: jeden Iberyjczyk i dwóch Latynosów. Zacznijmy może od naszego kontynentu. Panie, panowie El Principito:

Antoine de Saint-Exupéry
El principito
Alianza Editorial / Emecé Editores, El libro de bolsillo,
Biblioteca temática Juvenil, Madrid 2001,
ilustracje: autora, czarno-białe,
ISBN 84-206-3628-2

Klasyczny dość, ale te wstawki słoneczne! Od razu widać, że ciepłolubny Hiszpan. A oto jego towarzysze podróży:
Antoine de Saint-Exupéry
El principito
Editores Mexicanos Unidos, 1985,
ilustracje: autora, czarno-białe
ISBN 968-15-0083-0

Nie da się ukryć, że to Meksykanin - piękna przyroda dookoła (zielone tło), jakieś sępy w tle latają no i ta szabla! Wszystko jasne. Jednak jego kolega-krajanin ma zgoła odmienny charakter:

Antoine de Saint-Exupéry
El principito
Editorial Lectorum, 2010,
ilustracje: autora, czarno-białe
ISBN 968-7748-04-4

Choć Latynos i do tego bardzo młody to melancholijny i sentymentalny. Lubi wspomnienia (w tle za plecami reminiscencje jego przygód), refleksje oraz przyrodę i podróże, zwłaszcza powietrzne. Bardzo mi się podoba ta okładka, ponieważ jest oryginalna i na dodatek w klimacie retro nieco.
Gościmy już ośmiu hiszpańskojęzycznych księciów i czekamy na kolejnych ich krewnych :-)


czwartek, 7 kwietnia 2011

Zanikająca instytucja pocztówki

Dzisiaj będzie o pocztówkach. Nie wiem, czy mogę uważać się do końca za deltiologa (deltiologia, filokartystyka - to hobby polegające na zbieraniu pocztówek), ale mam wiele pocztówek w mych zbiorach, z czego kilka małoksięciowych.
Zacznę, jak zwykle, od najnowszych. Świeżo upolowane przeze mnie kartki pocztowe wydane zostały przez Les Editions de la Bergeronnette w Paryżu. Wszystkie chmurne, prezentują się jak niżej:


















Wszystkie wydano w 2009 roku, wykorzystano na nich, jak widać, rysunki autora książki.








Mam również w swoich zbiorach polskie pocztówki z Małym Księciem, wykonane przez polskiego rysownika, wydane przez Wydawnictwo IRES w Toruniu, w serii Mały Książę, numery od 05 do 08. Oto one:







Podobnie jak francuskie, zawierają cytaty z książki, tutaj oczywiście jest to tłumaczenie. I na końcu pierwsza otrzymana przez mnie kartka, prezent od Gosiaka:


"Proszę, narysuj mi baranka". Wydana przez Voyage dans l'Image, Paris w 1995 roku, Ref. FR 7706 Le Petit Prince. Mam do niej największy sentyment, ponieważ była pierwsza, jest bardzo francuska i, jako jedyna, jest prezentem. Mam nadzieję, że to nie koniec mojej kolekcji kartystycznej :-)

Przy okazji wspomnę, że martwię się, że zanika instytucja pocztówki (nie e-kartki) w jej klasycznej formie. Kto dziś wysyła jeszcze kartki? Okazuje się, że są takie "ktosie" wśród moich przyjaciół i znajomych, rodziny i sama też się staram to robić. Przy okazji pozdrowienia dla przesympatycznego Kujawiaka oblegającego stolicę oraz kochanego Ślązaka okupującego Wyspy :-)

wtorek, 5 kwietnia 2011

Chłopiec w oparach różu (zamiast róży)

Dorwałam onegdaj nowy polski komiks z Małym Księciem w roli głównej. Bardzo byłam go ciekawa. Oto wspomniany wolumin:

Mały Książę. Komiks według powieści Antoine’a de Saint-Exupéry’ego
Ilustracje: Jurand Pawłowski
Wydawnictwo Ibis, Poznań 2010,
ISBN 978-83-7738-061-1

Już na pierwszy rzut oka uderzył mnie te róż (nie cierpię różowego, ale toleruję oczywiście). Po zajrzeniu do środka okazało się, że rysunki bardzo dobre, pomysł ciekawy, wykonanie rzetelne, ale... Właśnie mam pewno "ale". Nie obrażając nikogo Mały Książę wygląda jak dziewczynka! Można też wziąć pod uwagę inne jeszcze wyjaśnienia. Tak czy inaczej ma: mocno czerwone usta, oczy jak pomalowane, włosy złote kręcone. Wygląda cudnie i słodko, aż ma się ochotę spróbować czy jest taki słodki. Nieciekawie, naprawdę. W związku z tym mam pytanie retoryczne: czy jak mężczyzna / chłopiec jest wrażliwy i uważny to zaraz musi być niemęski? Czy "prawdziwy mężczyzna" (cokolwiek to znaczy) nie może być uczuciowy?

Na plus komiksu należy za to odnotować ciekawe pomysły na postaci na planetach, zawierające chyba ukryte aluzje. Król jest jakby prezesem piłki nożnej (ja to tak odczytałam), Próżny to podstarzały aktor / piosenkarz, Latarnik to skrzyżowanie Johna Lennona i Toma Petty (co dziwi w kontekście "wypełniam tylko rozkazy", czyli kwestii Latarnika) i inne aluzje.

Przy okazji wspomnę jeszcze, że jest już w moich zbiorach małoksięciowy komiks:

Joann Sfar
Mały Książę. Na podstawie książki Antoine`a de Saint Exupery`ego.
 (Le Petit Prince),
Znak, 2009,
ISBN: 978-83-240-1256-5

Kreska nie przypadła mi do gustu. Nie podobało mi się również,  że pilot ciągle trzyma w dłoni papierosa i pali. Poza tym te wielkie oczy Małego Księcia. Manga, ach manga, coś ty zrobiła z innowacyjnością graficzną?

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Drobiazgi

Dziś dwa drobiazgi, takie raczej użytkowe gadżeciki. W komplecie do pewnego zamówienia dostałam darmowy prezent, a nawet dwa. Pierwszy z nich wygląda tak:

Le Petit Prince The Little Prince Agenda 2011 Diary
Librairie du Petit Jour, Paris 2009,
ISBN 978-32-84897-127-8
Printed in Korea

Jak widać kalendarz. Na jednej stronie znajduje się cały tydzień. Każda karta kalendarzowa przeplata się z kartką-obrazkiem z "Małego Księcia" z wypisanym fragmentem po francusku. Drugi zaś prezent przeznaczony jest do podzielenia się z kimś:


Taka torebka prezentowa, bardziej dla dzieci, jak widać na załączonym obrazku. Zapraszam jutro na następną opowiastkę kolekcjonerską :-)