Po co, na co i dlaczego?

Wynurzenia książkowo-molowe maniakalnej czytelniczki tudzież kolekcjonerki książki "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego w różnych językach i dialektach (obecnie 96) oraz rozmaitych wydań polskich tejże. Zapraszam!

piątek, 5 lutego 2016

Gwiazdy filmowe

To nie będzie tekst o celebrytach. Chciałam oddać się wspomnieniom o gwiazdach filmowych - literalnie, ponieważ jedną z najbardziej zapamiętanych przeze mnie scen z animacji "Mały Książę" jest obraz ukazujący pilota wpatrujacego się nocą w pustynię, nad którą widać gwiazdy. Żadna inna scena nie poruszyła tak moich emocji jak ten statyczny, kontemplacyjny wręcz widok - człowiek w swej bezradności, ale i zachwycie ogromem i tajemnicą świata.

Wspomnienia te wywołała z ukrycia książka - kolejne z nowych zeszłorocznych wydań "Małego Księcia" opublikowanych przez Znak:

Antoine de Saint-Exupéry
Mały Książę
(Le Petit Prince)
przełożył Henryk Woźniakowski
ilustracje wg filmu "Mały Książę" (Le Petit Prince) zrealizowanego przez Marka Osborne'a
Znak Emotikon, Kraków 2015
ISBN 978-83-240-3886-2

Tom ilustrowany jest kadrami z filmu animowanego "Mały Książę" w reż. M. Osborne'a, który mogliśmy oglądać w zeszłym roku na ekranach kin. O nowym przekładzie autorstwa Henryka Woźniakowskiego pisałam już tutaj. Ilustracje wywierają ogromne wrażenie na czytelniku, który widział film. Ciekawe czy podobnie oddziałują na osoby, które nie widziały nowej ekranizacji, a raczej dzieła filmowego inspirowanego książką Antoine'a de Saint-Exupéry’ego.

Ilustracje rozmieszczono w różny sposób - czasem zajmują fragment jednej strony, całą stronę, symetryczne fragmenty dwóch sąsiadujących stron a nawet dwie sąsiednie strony. Kilka przykładów poniżej:

























Mały książę i róża - zwraca uwagę faktura planety księcia

























Mały książę o melancholijnej twarzy

























Mały książę zatraca się w pięknie i zapachu róży;
ilustracja bardzo interesująca z uwagi na brak analogicznego odniesienia w oryginalnych akwarelach autora książki


Piękne wydanie, polecam nie tylko fanom filmu. Poniżej zestawiono okładki dwóch publikacji z przekładem Henryka Woźniakowskiego:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz