Po co, na co i dlaczego?

Wynurzenia książkowo-molowe maniakalnej czytelniczki tudzież kolekcjonerki książki "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego w różnych językach i dialektach (obecnie 96) oraz rozmaitych wydań polskich tejże. Zapraszam!

środa, 1 września 2010

Kolejny brytyjski książę, tym razem w duecie z zakładnikiem

31 września zamieszkał u mnie pewien niewysoki, brytyjski gentleman. Przybył z listem do zakładnika ("Letter to a Hostage"). Wytworny, choć wymowny. Elegancki i nad wyraz dyskretny. Wygląda tak:



Proszę Państwa: The Little Prince.
Klasyczny, prawda?
Inni brytyjscy gentlemani (w liczbie ośmiu) są równie przystojni, np. 


















Ale najbardziej chwytający za serce jest ten:


ponieważ po głębszym poznaniu przedstawia się tak:


Czyż nie jest cudny?! :-)
Większość Brytyjczyków (a ostatnio powyższego) ofiarował mi pewien Pan z Końca Europy (PzKE). Po prostu: dziękuję :-)
Nie od rzeczy będzie zaznaczyć, że mogę sobie ich poznawać dowolnie usilnie, ponieważ mamy wspólny kanał komunikacji (język), of course :-)

Jak klasyka to klasyka. Może zatem taka propozycja, zapraszam tu (oczywiście z akcentami celtyckimi, nie mogłam się oprzeć :-) ).

2 komentarze:

  1. Witaj :) Trafiłam tu przez Twój post powitalny na LubimyCzytać ^^

    Niesamowita kolekcja :D Taka inspirująca i ciekawa. W jaki sposób zdobywasz te wszystkie książki? :D

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Troszkę sama się wałęsam po świecie, a w dużym stopniu obdarowuje mnie rodzina, przyjaciele, znajomi, znajomi znajomych, rodzina znajomych i znajomi rodziny :-)
    Pomocny jest też internet :-)
    Pozdrawiam i dziękuję za komentarz :-)

    OdpowiedzUsuń