Po co, na co i dlaczego?

Wynurzenia książkowo-molowe maniakalnej czytelniczki tudzież kolekcjonerki książki "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego w różnych językach i dialektach (obecnie 96) oraz rozmaitych wydań polskich tejże. Zapraszam!

wtorek, 7 września 2010

Cała Afryka czyta dzieciom, czyli dziedzictwo Gutenberga

W trakcie szperania w sieci natknęłam się na stronę, opisującą projekt pewnego niemieckiego wydawnictwa zobacz

"Mały Książę" w suahili!!!
Ma banalnie prosty tytuł “Mwana mdogo wa mfalme” :-)
(doskonałe ćwiczenie logopedyczne).

Zawsze mnie zastanawia dlaczego to akurat Niemcy (dwa wydawnictwa niemieckie) wydają "MK" w różnych dziwnych językach i dialektach, np. po szkocku, walijsku itd. Wydawać by się mogło, że te właśnie narody, tak usilnie walczące o swoją odrębność narodową powinny chronić swoją tożsamość dbając o dziedzictwo języka, prawda? Ale nie. Dziwne.

W każdym razie dobrze, że przyjemniej Niemcy to robią. Może to wszystko "wina" Gutenberga oraz ponadsześćsetletnie doświadczenie wydawnicze? Jak by nie było: chwała im za to i trzymajmy kciuki, żeby wciąż spełniali swoją misję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz