Po co, na co i dlaczego?

Wynurzenia książkowo-molowe maniakalnej czytelniczki tudzież kolekcjonerki książki "Mały Książę" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego w różnych językach i dialektach (obecnie 96) oraz rozmaitych wydań polskich tejże. Zapraszam!

niedziela, 21 czerwca 2015

Manuskryp ukryty w błękicie

Zgodnie z moimi przewidywaniami przybył kolejny Książę. Na wstępie mojej notki chciałam wspomnieć o świetnym "Wstępie" właśnie w omawianej książce, ale może po kolei. Najpierw przedstawiam - szanowni Państwo, nowy "Mały Książę":

Antoine de Saint-Exupéry
Mały Książę (Le Petit Prince)
przeł. Anna Trznadel-Szczepanek
z ilustracjami Autora,
wstęp Jolanta Sztuczyńska
Nasza Księgarnia, Warszawa 2015
ISBN 978-83-10-12843-0


Tom wydano w twardej oprawie, w większym niż standardowy formacie. Piękna błękitna okładka ukazuje nam postać Księcia dwukrotnie (proszę się dokładnie przyjrzeć) i wyraziście sugeruje, co możemy zastać w środku. W tomie bowiem, poza samym tekstem książki, zamieszczono bardzo obszerny, liczący sobie 26 stron, "Wstęp" autorstwa Jolanty Sztuczyńskiej. We wcześniejszych wydaniach książki tylko w kilku znalazło się coś poza głównym tekstem: w dwóch publikacjach notki biograficzne autora, w kolejnej nota od francuskiego wydawcy (wskazująca na przyczyny różnic między ilustracjami w wydaniach francuskich i angielskich), w jeszcze innej tekst od tłumaczki Marty Cywińskiej, przedstawiającej motywy pracy nad nowym przekładem oraz w jednym z wydań kilkustronicowe posłowie Józefa Rurawskiego - próba opisania okoliczności powstania i znaczenie najsłynniejszej książki de Saint-Exupéry’ego. Sztuczyska w swoim wstępie zebrała ogrom ważkich, mało znanych a nawet zaskakujących informacji o biografii autora, jego twórczości, okoliczności powstania książki, jej fenomenu i ciekawostek z nią związanych. Szkic jest bogato ilustrowany - mamy niepowtarzalną okazję oglądnąć unikatowe reprodukcje manuskryptu „Małego Księcia” (w tym fragmenty, które nie znalazły się w ostatecznej wersji książki) -



ciekawa wizja przerośniętego baobabu

Mały Książę i ręka pilota - jedyny wizualny ślad jego obecności w książce; w ostatecznej wersji oczywiście go nie ma.


Możemy także zobaczyć reprodukcje fotografii z różnych okresów życia autora. Moja absolutnie ulubiona wygląda tak:

biurko przy którym powstał "Mały Książę" - te notatki i szkice trudno byłoby schować w kieszeni, prawda? :-)


W książce znajdziemy tekst w przekładzie Anny Trznadel-Szczepanek. Wcześniejsza publikacja w jej przekładzie, obecna z mojej kolekcji widoczna jest poniżej:

 

Antoine de Saint-Exupéry
Mały Książę (Le Petit Prince)
Wydawnictwo „Nasza Księgarnia”, Warszawa 1997,
tł. Anna Trznadel-Szczepanek,
ISBN: 83-10-10180-5

Piękne jest to wydanie z Naszej Księgarni z 2015r., z arcyciekawym wstępem i zamieszczonymi w nim reprodukcjami okładek wydań książki w różnych językach (niektórych nie mam, o zgrozo ;-) ). Polecam nawet zagorzałym miłośnikom książki w tłumaczeniu Jana Szwykowskiego :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz